City break w Kopenhadze – co zobaczyć, gdzie zjeść i jak zaplanować wyjazd?
Kopenhaga była dla mnie miastem, które zawsze chciałam zwiedzić. Z tyłu głowy miałam jednak zakodowane, że to jedno z najdroższych miast. Przez to marzenie o zwiedzeniu tej stolicy odkładałam ciągle na później. Po kilku latach w końcu zdecydowałam się na szybki city break do stolicy Danii i wiecie co? Kopenhaga pozytywnie mnie zaskoczyła. Nie tylko pod względem cen.
W tym wpisie znajdziecie trochę porad, plan podróży, informacje o hotelu i miejscach, które warto zobaczyć.
Kopenhaga – dla kogo?
Stolica Danii jest chyba jednym z bardziej instagramowych miejsc na mapie Europy. Chociaż znajdziemy tam wiele historycznych budynków, to główną siłą napędową tego miasta są wszelkie kawiarnie, piekarnie i sklepiki. Ponadto po mieście naprawdę łatwo się poruszać, a większość miasta można zwiedzić na piechotę.
Moim zdaniem to idealne miejsce na wyjazd we dwoje, pierwszy solo trip lub babski weekend.
Kopenhaga – bilety lotnicze
Loty do Kopenhagi można upolować naprawdę tanio. Ja znalazłam loty w dwie strony za 200 zł. Niestety, tydzień przed wylotem dostałam informację, że linia lotnicza zmienia termin powrotu na wcześniejszy.
Ponieważ rezerwowałam przez pośrednika, nie miałam zbytnio możliwości odwołania rezerwacji, co zmusiło mnie do kupienia drugiego biletu, również w cenie 200 zł. Nie była to wysoka kwota, ale jednak nauczka, aby najlepiej rezerwować bezpośrednio przez linie lotnicze.
Obserwując ceny biletów lotniczych, zauważam, że kierunek Kopenhaga najczęściej ma promocje na tanie loty.

Gdzie nocować w Kopenhadze?
Razem z przyjaciółką zatrzymałyśmy się w CPH Hotel, który ogromnie polecam. Jest to hotel znajdujący się 5 minut spacerem od Ogrodów Tivoli. Tutaj naprawdę nie mogę powiedzieć złego słowa.
Po pierwsze, w cenie, którą oferuje to miejsce, można znaleźć wyłącznie hotele kapsułowe, które nieszczególnie w moim przypadku wchodziły w grę. Lubię komfort i prywatną łazienkę, a w tym miejscu mogłam na to liczyć.
Pokoje są ładne, ale co ciekawe – ostatniego dnia otrzymałyśmy zwrot 300 koron, ponieważ okazało się, że dostałyśmy inny pokój niż ten, który rezerwowałyśmy. Było to dla mnie duże zaskoczenie, ponieważ nasz pokój był ogromny i nie odniosłam wrażenia, aby był gorszy od tego, który widziałam na Bookingu.
Śniadania w hotelu
Największą zaletą będą jednak śniadania w cenie. Codziennie rano każdy gość hotelu może skorzystać z oferty śniadaniowej podanej w formie szwedzkiego bufetu.
Nie będę ukrywać, że wybór nie jest za duży i brakuje trochę warzyw, ale spokojnie można zrobić sobie gofra na słodko, owsiankę lub kanapkę. Dla mnie śniadania w hotelu były ogromnym plusem, ponieważ oszczędziło nam to stania w kolejkach do śniadaniowni.
Jak się dostać z lotniska do hotelu?
Adres hotelu: CPH Hotel, Tietgensgade 65, 1704 København, Dania
Z lotniska do miasta prowadzi linia M2. Trzeba wysiąść na stacji Kongens Nytorv, skąd można wybrać się na 30-minutowy spacer do hotelu lub dalej przesiąść się do linii M3 lub M4 i wysiąść na stacji København H.
Metro w Kopenhadze ma cztery linie. Wszystko jest bardzo dobrze opisane i skomunikowane. Jeśli taka orientacyjna w terenie gapa jak ja sobie tam poradziła, to każdy sobie z tym poradzi.
Link do Bookingu: CPH Hotel, Kopenhaga
Karta Kopenhaska – czy warto?
Karta kopenhaska to aplikacja, która umożliwia nam podróżowanie każdym transportem publicznym (metro, autobusy, tramwaje wodne) na terenie Kopenhagi oraz odwiedzanie wszystkich muzeów i zamków.
Nie ukrywam, że cena karty na 3 dni jest dość wysoka, bo jej koszt wynosi około 500 zł. Jeśli więc nie planujecie typowo turystycznych atrakcji i nastawiacie się na same restauracje i sklepy, możecie sobie kartę spokojnie odpuścić.
My zwiedziłyśmy dosłownie wszystko, co mogłyśmy, i wycisnęłyśmy z tej karty tyle, ile można. Jej oferta jest bardzo szeroka, bo w cenie dostępne jest również zwiedzanie Kopenhagi łódką z przewodnikiem.
Ponadto możemy wchodzić również do tych komercyjnych muzeów, jak Guinness World Records Museum czy Muzeum Iluzji, na które bilety standardowo są dość drogie i moim zdaniem zupełnie niewarte swojej ceny.
Nam karta kopenhaska ratowała również plany, kiedy zaczynało padać, i mogłyśmy przeczekać deszcz w jednym z takich muzeów na naszej trasie.
Kopenhaska karta to ogromny komfort, a jeśli chcecie aktywnie zwiedzać, to naprawdę polecam. Jej obsługa jest bardzo prosta. Pobieracie aplikację, wybieracie, na jaki czas potrzebujecie karty, i ją opłacacie.
Aplikację możecie pobrać jeszcze w Polsce. Pamiętajcie tylko, aby aktywować kartę dopiero po przylocie do Kopenhagi.
Strona do Kopenhaskiej Karty: Oficjalna Kopenhaska Karta

Restauracje – gdzie warto zjeść?
Jadąc do Kopenhagi, zaznaczyłam w Mapach Google kilka restauracji, o których czytałam pozytywne opinie. Łącznie odwiedziłam 4 miejsca.
Hija de Sanchez – kuchnia meksykańska
Hija de Sanchez to malutka restauracja znajdująca się 10 minut od CPH Hotel. Jedzenie tam jest naprawdę smaczne, ale porcje dość małe. Na zagryzkę myślę, że to opcja idealna, ale na większy posiłek lepiej wybrać inne miejsce.
Na minus bardzo wysokie ceny. Ilość jedzenia w porównaniu do kwoty zdecydowanie najmniej opłacalna.
Za mrożoną herbatę i tortillę zapłaciłam 73 zł.
Lokalizacja: Hija de Sanchez Kødbyen
Piekarnia HART
To jedna z tych instagramowych miejscówek, która pojawia się w prawie każdym przewodniku po Kopenhadze. Lokali HART w Kopenhadze jest naprawdę wiele. Ja byłam dokładnie w malutkiej piekarni znajdującej się przy Gammel Mønt 4.
Jest tam spory ruch i dość mało miejsca, dlatego najlepiej zabrać ze sobą wypieki na wynos.
Będę z Wami szczera – uważam, że nasze polskie piekarnie nie odbiegają niczym od tych kopenhaskich. Było smacznie, ale zdecydowanie nie była to jakaś ogromna kulinarna przygoda.
Słodka bułeczka: 21 zł
Lokalizacja: Hart
Charm Thai Cuisine
Jeśli jesteście blisko Nyhavn, to serdecznie polecam Wam tajską restaurację Charm Thai Cuisine. Można się tutaj najeść do syta, a wybór dań jest całkiem spory. W menu znajdziecie zarówno opcje mięsne, jak i wegetariańskie.
Koszt mojego dania z napojami wyniósł 107 zł.
Lokalizacja: Charm Thai Cuisine
Gasoline Grill
Jedna z bardziej kultowych restauracji w Kopenhadze. I nie dziwię się, bo wegetariańska opcja z sezonowymi warzywami naprawdę mnie zachwyciła.
Jeśli mam być szczera, nigdy nie jadłam tak dobrego wege burgera. Zamiast roślinnego kotleta w tej opcji dostałam grillowane szparagi i inne sezonowe warzywa. To był strzał w dziesiątkę.
Jeśli będę jeszcze raz w Kopenhadze, na pewno odwiedzę to miejsce ponownie. Żałuję tylko, że nie udało mi się zobaczyć pierwszej restauracji, tej, która powstała w miejscu dawnej stacji benzynowej.
Jeśli jednak nie będziecie w tej okolicy, nic straconego. Gasoline Grill ma wiele punktów na mapie Kopenhagi. Tutaj mogę polecić tę restaurację z całego serca.
Za lemoniadę i burgera zapłaciłam 77 zł.
Lokalizacja: Gasoline Grill
Co zobaczyć w Kopenhadze?
Kopenhaga naprawdę zachwyca niesamowitymi spotami, które aż proszą się o zdjęcie. Pominę takie miejsca jak Mała Syrenka czy Nyhavn, bo mam wrażenie, że znajdziecie je w każdym poradniku. Za to polecam Wam kilka miejsc, które moim zdaniem naprawdę warto zobaczyć.
Olufsvej
Przeglądając wszystkie poradniki, na pewno zobaczycie jako punkt obowiązkowy do zwiedzenia Nyhavn. Nie będę się kłócić – miejsce to wraz z Małą Syrenką jest naprawdę warte zobaczenia.
Jest jednak w Kopenhadze jedna dzielnica, w której możecie bezkarnie zrobić sobie sesję zdjęciową bez najmniejszej obawy o to, że ktoś wejdzie Wam w kadr. Mowa tutaj o dzielnicy Olufsvej, gdzie znajdziecie szereg kolorowych domków.
Wszystko ma naprawdę niesamowity klimat. Idealne miejsce do zdjęć. Mam jednak wrażenie, że miejsce to nie jest zbyt uczęszczane przez turystów, więc bez krępacji możecie pozować, ile wlezie.
Lokalizacja: Olufsvej


Zamki i pałace
Dania, jak na kraj z monarchą, słynie z wielu urokliwych zamków i pałaców. I polecam Wam zwiedzić absolutnie każdy z nich.
Zamek Rosenborg
Otoczony przepięknym parkiem zamek Rosenborg to muzeum poświęcone duńskim monarchom z dynastii Oldenburgów. W środku znajdziecie wystawę królewskiej biżuterii, koron i innych atrybutów królewskich.


Amalienborg
To oficjalna rezydencja duńskich monarchów. Zwiedzanie zimowego pałacu królewskiego zajmie Wam spokojnie kilka godzin.
W środku czekają na Was nie tylko pałace i komnaty królewskie, ale również lochy, królewska stajnia oraz kuchnia, która moim zdaniem była jednym z bardziej uroczych miejsc do zwiedzania.


Ogrody Tivoli
Lubicie parki rozrywki? Jeśli tak, to Ogrody Tivoli Was zachwycą. Podobno sam Walt Disney, tworząc swój park rozrywki, inspirował się tym kopenhaskim.
Jeśli mam być szczera, początkowo niechętnie podchodziłam do zwiedzania tego miejsca, bo miałam obawy, że jest to miejsce nadgryzione już przez ząb czasu. Miło się jednak zaskoczyłam, bo po przekroczeniu wejścia opadła mi z wrażenia szczęka.
Miejsce jest absolutnie magiczne.
Z kartą kopenhaską możecie śmiało zwiedzić park. Jeśli jednak chcecie skorzystać z kolejek górskich, musicie zapłacić osobno.
Park jest mały, można zwiedzić go dość szybko. Mimo wszystko warto dodać go do swojej listy miejsc do odkrycia w Kopenhadze.


Kastellet
W drodze do Małej Syrenki miniecie Kastellet – najlepiej zachowaną twierdzę obronną w Europie.
I cóż, nie jestem wielką fanką historii, więc wydawało mi się, że to miejsce nieszczególnie przypadnie mi do gustu. Nic bardziej mylnego, bo zielony teren i spokój, jaki tam panuje, naprawdę sprawiają, że jest to idealne miejsce na spacer.

Glyptotek
Ny Carlsberg Glyptotek – muzeum sztuki w Kopenhadze poświęcone kulturze starożytnej basenu Morza Śródziemnego oraz XIX-wiecznej sztuce francuskiej i duńskiej.
Jest to miejsce, które zachwyca zwłaszcza przy wejściu, gdzie w chwilę przeniesiecie się do malowniczego ogrodu zimowego, który robi ogromne wrażenie.
W tym samym miejscu znajduje się kawiarnia, gdzie możecie zamówić sobie śniadanie: bułkę z żółtym serem i dżemem. Jeśli to połączenie wydaje Wam się dziwne, to zaufajcie mi – jest naprawdę pyszne.
Celem muzeum nie jest jednak rozpieszczanie kubków smakowych, ale chłonięcie sztuki i poznawanie kultury starożytnej. I tutaj nie będziecie rozczarowani. To miejsce naprawdę zostanie z Wami na długo.
Co jeszcze zaskoczyło mnie w Kopenhadze?
- Duńczycy są przesympatyczni – nigdy nie spotkałam się z taką życzliwością i uśmiechem jak tam.
- Uważam, że ceny w Polsce są już na tyle wysokie, że te w Kopenhadze nie zrobiły na mnie większego wrażenia. Doliczyłabym tak do naszych polskich cen około 10 zł.
- Kawa na wynos w Kopenhadze to koszt około 20 zł.
Jeśli planujecie wyjazd do Kopenhagi i macie jakieś pytania, dajcie znać w komentarzu. Chętnie na wszystko odpowiem. A jeśli jesteście ciekawi moich relacji z innych podróży, to zachęcam do przeczytania wpisu o Lizbonie: City break w Lizbonie – co warto zwiedzić?




