Przytłacza Cię nadmiar rzeczy? Witamy w klubie. Niewiele to przestrzeń, w której dzielimy się naszymi historiami i spostrzeżeniami dotyczącymi walki ze zbędnymi przedmiotami. Znajdziesz tutaj nasze sukcesy, porażki i rozważania na temat minimalizmu.
Jako nastolatka nie przepadałam za robieniem makijażu. Wynikało to najpewniej z kilku kwestii. Po pierwsze, nie potrafiłam tego robić poprawnie. Po drugie, zajmowało to bardzo dużo czasu. Do dzisiaj jednak pamiętam, jak z podziwem patrzyłam na te koleżanki, które do szkoły przychodziły w idealnym make-upie i dobranym outficie. Zawsze wtedy obiecywałam sobie, że jutro będę „zrobiona”. Jednak wraz z nastaniem poranka perspektywa wstania wcześniej, żeby zrobić makijaż, wydawała się prawdziwą torturą. A kreski do oczu?…





