Uzależnienie od telefonu jest coraz powszechniejszym zagrożeniem. Chociaż sama ograniczyłam do maksimum korzystanie z social mediów, to widzę, jak mój mózg rozpaczliwie próbuje uzupełnić sobie dopaminę. Nie zerkam na social media, za to co rusz sięgam po telefon, aby przejrzeć maile, a nawet konta bankowe (a tam przecież nic nie może mnie zaskoczyć). 🤡

Co robić, aby mniej czasu poświęcać na bezmyślne scrollowanie?

Zauważ swój problem

Jeśli czytasz ten post, to prawdopodobnie już dawno zapaliła Ci się czerwona lampka w głowie. Znam jednak osobiście osoby, którym nawet powiedzenie wprost, że mają problem z uzależnieniem od telefonu, nic nie da. Każda zmiana musi wynikać z naszych przekonań i chęci. Usilne forsowanie jej wśród innych nic nie da, kiedy druga osoba nie widzi w tym problemu. Dlatego na początku warto zrobić sobie rachunek sumienia i odpowiedzieć na kilka pytań:

Jak długo spędzam czas przed ekranem?

Ile godzin poświęcam na social media?

Jak się czuję po takiej sesji scrollowania?

Osobiście nie neguję sociali i uważam, że mogą przynieść wiele dobrego, ale wszystko musi mieć swój umiar. Jeśli po dwóch godzinach takiego bezmyślnego scrollowania Twój mózg jest przeciążony, to warto to zmienić.

Nie noś ze sobą telefonu z pokoju do pokoju

Idziesz do toalety i bierzesz telefon? A może w trakcie zagotowywania się wody w czajniku robisz sobie szybką sesję scrollowania? A wystarczy znowu nauczyć się wykonywać jedną czynność jednocześnie. Korzystanie z telefonu wszędzie i zawsze nie jest absolutnie oznaką multitaskingu.

Dlatego telefon warto zostawić w tym pomieszczeniu, z którego aktualnie nie korzystamy. To samo tyczy się pracy lub oglądania filmu. Bardzo często zostawiałam komórkę w kurtce, kiedy pracowałam w biurze, aby się nie rozpraszać. To samo tyczy się oglądania filmów. Nic mnie tak nie denerwuje jak wspólne oglądanie filmu i moment, w którym kątem oka widzę, że mój mąż wyciąga telefon, aby zobaczyć, co się dzieje na X.

Wykonuj jedną czynność jednocześnie, naprawdę nie ma sensu, aby telefon towarzyszył Ci wszędzie.

Wyłącz wszystkie powiadomienia

Naprawdę, w Internecie nic nie ginie. Jeśli masz się o czymś dowiedzieć, to się dowiesz i nie musisz być ze wszystkim na bieżąco. Na wiadomość również można odpisać później. Osobiście wszystkie powiadomienia z aplikacji mam wyłączone od kilku lat i jeszcze nigdy świat mi się z tego powodu nie zawalił.

Obserwuj swoje emocje

Oglądasz po pracy dla rozluźnienia TikToka, aż tu nagle zabawne pieski lub ciekawe edukacyjne treści zostają przerwane przez ten jeden film, który wywołuje u Ciebie białą gorączkę. Jeśli zostaniesz w tym na dłużej, wejdziesz w sekcję komentarzy, to masz gwarancję, że kolejne treści będą o podobnej tematyce. Nim się spostrzeżesz, wsiąkniesz w serię negatywnych emocji.

Dlatego mam zasadę, że jeśli w Internecie widzę treści, które ewidentnie wpływają na pogorszenie mojego samopoczucia, to od razu odkładam telefon. I żeby była jasność – nie chodzi mi tutaj o unikanie przykrych tematów i zamykanie się w bańce o nazwie only good vibes. Jednak lepiej przeczytać na dany temat reportaż lub poszukać sensownych artykułów, niż brnąć w emocjonalne i manipulacyjne wypowiedzi komentujących.

Pozwól sobie na wybrzydzanie

To Ty decydujesz, jakie treści chcesz oglądać. Możesz poświęcić 30 minut na konsumowanie treści, które Ciebie inspirują i bawią. Możesz również tracić cenny czas na karmienie się negatywnymi emocjami.

Odobserwuj wszystkie profile, które negatywnie na Ciebie wpływają, a jeśli nie masz możliwości ucieczki przed takimi treściami, usuń aplikacje social mediów z telefonu. Mnie to osobiście bardzo pomogło, bo od kiedy mam korzystać z social mediów przez przeglądarkę, robię to ogromnie rzadko i wchodzę tam na dosłownie minutę.

Zaakceptuj nudę

Muszę Cię rozczarować. Kiedyś myślałam, że wraz z ograniczeniem korzystania z telefonu stanę się demonem produktywności. Nauczę się kilku języków, przeczytam setki książek i w ogóle świat stanie się piękniejszy. A prawda okazała się jednak trochę bardziej przyziemna.

Często jest po prostu nudno, a i tak nie ma się ochoty na robienie tych wszystkich kreatywnych rzeczy, o których mówiło się wcześniej. Jednak z czasem zauważysz, że taka nuda może być pozytywna, a social media niekoniecznie będą już Ciebie ciekawić.

Gwarantuję, że po zrobieniu sobie takiego miesięcznego detoksu od sociali, po wejściu na tablicę poczujesz zupełny brak zainteresowania. Tylko uwaga, bo social media szybko uzależniają na nowo.

Nie ma sensu tracić życia na kilka godzin przeglądania telefonu. Warto być świadomym tego, jakie konsekwencje przynosi to naszemu mózgowi, i korzystać z tego narzędzia tak, aby było ono naszą pomocą, a nie gwoździem do trumny.

Jestem ciekawa, jak to wygląda u Ciebie? Czy scrollowanie jest dla Ciebie problemem?

Jeśli ten temat jest dla Ciebie interesujący, przeczytaj również:
Dlaczego przestałam scrollować w social mediach

Co zamiast scrollowania?

Media społecznościowe mnie nudzą i nie jestem w tym sama

Jak spędzić czas bez Internetu?

3 miesiące bez aplikacji instagram