Cały lipiec poświęciłam na wielkie porządkowanie domu. I z ręką na sercu muszę przyznać, że przedświąteczne generalne porządki to przy tym, co wyczyniałam w minionym miesiącu, mały pikuś. Zabrałam się za wszystkie rzeczy, które od dawna czekały na swoją kolej, i w końcu zorganizowałam kuchnię dokładnie tak, jak sobie wymarzyłam.

Porządki w szafkach

Uwielbiam mieć w szafkach idealny porządek. Kiedy po otwarciu szafy czy szuflady od razu wiem, co mam i co mogę wykorzystać, jestem naprawdę szczęśliwa.

O tym, ile przeterminowanych kasz i mąk znalazłam, nawet nie będę wspominać. Efekt jest jednak taki, że teraz wszystko jest doskonale widoczne. Dzięki temu wiem, które produkty powinnam wykorzystać w pierwszej kolejności, a które dopiero dokupić.

Sony Dsc

Pojemniki do segregacji odpadów

Kuchnia w wielu polskich domach stała się dziś małym centrum logistycznym, które wymaga wygospodarowania miejsca na segregację odpadów. Mam to szczęście, że moja kuchnia jest naprawdę spora, więc znalezienie odpowiedniej przestrzeni nie było dużym problemem.

Do tej pory pod zlewem miałam kosz na odpady zmieszane i bio oraz pojemnik na plastik. Papier odkładałam do pojemnika stojącego przy lodówce, a szkło ustawiałam obok. Gdy do tego doszła jeszcze torba na butelki zwrotne, w kuchni zrobił się prawdziwy galimatias.

Między ścianą a lodówką mam niewielką wnękę, w której idealnie mieszczą się pojemniki do segregacji z IKEA. Wybrałam model SORTEA, który można ustawiać jeden na drugim, tworząc praktyczną kolumnę. Wygodnie wrzucam tam plastik, szkło i papier. Brakuje mi jeszcze jednego pojemnika na plastikowe butelki, które obecnie przechowuję osobno. Wizualnie trochę mi to przeszkadza, ale i tak jestem bardzo zadowolona z efektu. Wszystkie odpady mają w końcu swoje miejsce.

Więcej na temat kuchni pisałam tutaj: Moja nowa minimalistyczna kuchnia

Pozbyłam się plastikowych pojemników

Zawsze dbałam o to, żeby moje plastikowe pojemniki były w dobrym stanie i miały komplet pokrywek. Jednak szkło to szkło.

Plastikowe pojemniki trafiły na działkę, gdzie z pewnością jeszcze się przydadzą. Ja natomiast zainwestowałam w szklane pojemniki, które uważam za bardziej trwałe i lepsze do przechowywania żywności. To kolejna niewielka zmiana, która sprawia mi ogromną satysfakcję.

szklane opakowania

Wymieniłam deski do krojenia

Moje stare deski do krojenia wołały już o pomstę do nieba. Mimo wielu prób ich odświeżenia nie dało się ich dłużej uratować.

Kupiłam trzy bambusowe deski, które od razu po zakupie zaimpregnowałam olejem. Dzięki temu są lepiej zabezpieczone przed wilgocią i będą mogły służyć mi znacznie dłużej. To kolejna mała zmiana, z której bardzo się cieszę.

Nowe patelnie

Podobna historia dotyczyła patelni. Trudno czerpać przyjemność z gotowania, kiedy wszystko przywiera do powierzchni. W lipcu wymieniłam więc również patelnie.

Zdaję sobie sprawę, że z punktu widzenia ekologii wiele osób może uznać kupowanie nowych rzeczy za nierozsądne. Ja również staram się korzystać z przedmiotów tak długo, jak to tylko możliwe. Prawda jest jednak taka, że wszystko ma swoją żywotność i czasem wymiana jest po prostu konieczna.

Tym razem do zakupów podeszłam znacznie bardziej świadomie. Zależało mi na tym, aby wybrać produkty dobrej jakości, które posłużą mi przez wiele kolejnych lat.