Sentyment to najsilniejsze uczucie, które powstrzymuje nas przed wyrzuceniem czegoś. Najczęściej są to przedmioty o małej wartości materialnej, ale przez nakład emocji i wspomnień są dla nas ważniejsze niż miliony na koncie.

Pudełko z pamiątkami


Założę się, że każdy ma w domu ma pudełko z pamiątkami. Tam często lądują bilety, zdjęcia, listy i wszystko to, co na pierwszy rzut oka wydaje się małowartościowe. Jesteśmy sentymentalni, a otwarcie takiego pudełka to jak eksplozja pozytywnych uczuć.

Sentyment piękny i ten mniej


Chociaż na pierwszy rzut oka tego po mnie nie widać, jestem człowiekiem sentymentalnym. Z wiekiem jednak nabieram trochę grubszej skóry i staję się bardziej krytyczna wobec pamiątek. W gimnazjum i szkole średniej kolekcjonowałam dosłownie wszystko z miłych i fajniejszych wydarzeń w moim życiu. Kiedy po czasie otworzyłam swoje pudełko z pamiątkami, znalazłam tam stertę przedmiotów, które wcale nie okazały się tak ważne i istotne. Skasowane bilety autobusowe (nie pamiętałam skąd), pamiątki made in China, stertę ulotek z dni otwartych szkół. I wiesz co? Rozczarowało mnie to, bo chociaż wtedy było to dla mnie ważne, to z czasem straciło na mocy.

Sentymenty weźcie się w garść!


Niektóre przedmioty z czasem stały się dla mnie niewygodne i przypominały o sytuacjach, których wolałabym nie pamiętać. Tak samo może być z Twoimi pamiątkami. Warto czasem przejrzeć to, co mamy i zastanowić się, czy nadal ten przedmiot sprawia nam radość. Ja w swoim pudełku mam drewnianego kotka (mój pierwszy prezent walentynkowy, jaki dostałam od kolegi z podstawówki) i ceramiczną figurkę psa (którą znalazłam pod poduszką od Wróżki Zębuszki). Do dzisiaj, kiedy biorę te przedmioty w rękę, przypominają mi się emocje, które wtedy mi towarzyszyły.

Przeczytaj również: Dlaczego chcę mieć mniej?

O pamiątki trzeba dbać


Problem z sentymentem jest taki, że często nie dbamy o ważne przedmioty. Zdjęcia latają w kartonie bez ładu i składu. Biżuteria jakaś taka przybrudzona, a pogniecione listy powoli nadgryza ząb czasu.

Warto zadbać o to, co jest dla nas ważne i znaleźć miejsce przedmiotom. Jak to zrobić?

  1. Podpisz zdjęcia. Napisz z tyłu, kto jest na fotografii i rok, kiedy zdjęcie zostało wykonane. Może teraz wydawać Ci się, że nigdy tego nie zapomnisz, ale uwierz mi, za kilka lat będziesz mieć z tym duży problem.
  2. Zdjęcia umieść w albumie. Zabezpieczysz je w ten sposób przed odbarwianiem się.
  3. Przejrzyj wszystkie przedmioty i zrób selekcję. To, co straciło na wartości sentymentalnej, wyrzuć do kosza.
  4. Jeśli nie masz pudełka z pamiątkami, to je stwórz. Ja wiem, że takie coś może wydawać się infantylne dla wielu osób, ale to naprawdę jest dobre rozwiązanie.
  5. Wyczyść biżuterię i schowaj ją do pudełeczek lub szkatułki.

Sentyment dużego gabarytu

Czy byłabyś w stanie sprzedać swoją suknię ślubną? Ostatnio mocno zaczęłam się nad tym zastanawiać. Wiem, że niektórzy przez sentyment lubią ją mieć i w rocznicę ślubu rzucić na nią okiem. Czasem sukienka może być naprawdę piękną pamiątką, ale z czasem może (chociaż nie musi) stać się dużym ciężarem. No wiesz, moda się zmienia… po kilkunastu latach wiele kobiet na swoje cudowne kreacje patrzy już z większym pożałowaniem niż sentymentem. Zwłaszcza kiedy liczba falbanek i bufek zajmuje sporo miejsca w szafie, a wielu chętnych na najmodniejszą sukienkę roku 1989 już nie ma.

Z ciekawości nawet ostatnio wpisałam na vinted vintage suknie ślubne i wyświetliło mi się sporo takich kreacji, które 20 lat mogły robić furorę na sali weselnej.

Będąc przy ślubnym temacie, widziałam kiedyś program, w którym krawcowe modyfikowały stare suknie swoich klientek. W ten sposób suknie zyskiwały drugą młodość. Bardzo ciekawy pomysł, chociaż muszę przyznać, że bardzo czasochłonny i niewiele zostawało z oryginału.

Daj koniecznie, jakich pamiątek nigdy nie wyrzucisz.