Bałagan w domu robi się sam – wszystkie to wiemy. Jest jednak skuteczny sposób na to, aby pożegnać się z nim raz na zawsze.

Gdzie najczęściej robi się bałagan?

Puste słoiki na podłodze, ubrania noszone, ale za czyste do prania na komodzie i fotelu oraz chemia gospodarcza, która zadomowiła się obok kosmetyków w łazience. Brak konkretnego miejsca na nasze przedmioty, to najczęściej powód, przez który w naszym domu robi się bałagan.

Co z oczu to z serca 💔

Drugim częstym powodem jest to, że chcemy pozbyć się czegoś z naszego widoku. Prowizoryczny porządek potrafi zagłuszyć nasze sumienie. Często więc na siłę upychamy przedmioty po szafach. One jednak tego ścisku nie wytrzymają i uciekają niczym zbuntowane nastolatki ze swojego miejsca, aby na chwilę zaczerpnąć przestrzeni i świeżego powietrza. Dlaczego tak się dzieje? Często w naszych szafach nie ma miejsca na rzeczy codziennego użytku, bo nieużywane klamoty rozgościły się na dobre w czterech ścianach przestronnego mebla, tym samym to, czego potrzebujemy na co dzień, nie ma swojego miejsca.

To irytujące, ale jest na to sposób.

Wyrzuć szpargały

Warto zrobić przegląd szuflad i szafek. Jeśli nie chcesz robić wielkiej rewolucji w swoim domu, zacznij od jednej szuflady. Ustal, co ma się tam znajdować, a następnie przejrzyj jej zawartość. Jestem pewna, że znajdziesz tam wyczerpane długopisy, zdrapkę, kilka bonów rabatowych i zapisane karteczki. Kiedy już pozbędziesz się klamotów, umieść w szafce nowych lokatorów.

Przeczytaj post: Moja nowa minimalistyczna kuchnia

Nie daj się nabrać na akcesoria do przechowywania

Okej, kartoniki do przechowywania to bardzo przydatna rzecz, ale co tam głównie ląduje? Przydasie i rzeczy, których szkoda wyrzucić/sprzedać i nie bardzo wiadomo, co z nimi zrobić. Po roku, kiedy weźmiesz się za porządki w szafie, odkrywasz to jedno przezroczyste pudełko, w którym znajduje się misz-masz rzeczy, których nie potrzebowałaś przez cały czas.

Szuflada dla twoich rzeczy powinna być jak ekskluzywna willa, a nie wielorodzinny dom, w którym jeden pokój dzieli trójka rodzeństwa. Chociaż daleko mi do japońskiego podejścia do przedmiotów, to myślę, że takie minimalistyczne rozwiązanie jest praktyczne. Jedna szuflada na materiały biurowe, jedna na pamiątki i jeszcze inna na kosmetyki. Tymczasem często staramy się upchać, jak najwięcej rzeczy w jednym miejscu. Byleby nie było na widoku. Takie poupychane przedmioty, a zwłaszcza ubrania, często lubią wyłazić na podłogę lub pobliski fotel, aby być jak najdalej od tego ucisku.

Bądź konsekwentna

Kto nie ma nawyku rzucania po przyjściu ze szkoły lub pracy torby na podłogę? Niech ta osoba mnie uczy, bo ja naprawdę nie umiem zmienić swoich nawyków. Głównie dlatego, że takim miejscem jest wąski kaloryfer, z którego większa torba będzie spadać. Zamontowanie haczyka, nie byłoby kosztownym rozwiązaniem, a przestrzeń w domu by nie ucierpiała, a jednak z perfidną przyjemnością brutalnie porzucam moje torby. Jeśli nie chcesz generować u siebie bałaganu, to znajdź odpowiednie miejsce na swoje rzeczy i odkładaj tam zawsze przedmioty.

Twoje przedmioty też lubią uciekać z szafy?