Nowy telefon już od czasów szkoły średniej był dla mnie ogromnie ekscytującym momentem. Nigdy nie byłam wielką gadżeciarą, ale te naście lat temu na rynku pojawiały się różnorodne modele, które prześcigały się w innowacyjnych funkcjach. Od telefonów z klapką, przez klawiaturę QWERTY, aż po smartfony z rysikiem.
Z wypiekami na twarzy czekałam, aż skończy się umowa w mojej sieci komórkowej, żeby dostać w abonamencie nowy telefon. Swoją drogą, strasznie skamerskie czasy i dzisiaj nie wyobrażam sobie brania telefonu w abonamencie, ale o tym może kiedy indziej.
Nie taka krótka historia moich telefonów
Dzisiejsze telefony natomiast nie różnią się od siebie aż tak bardzo. Nowe modele, które wychodzą rok po roku, oferują co najwyżej inne rozmieszczenie obiektywów. Gdzieś jest cieniej, gdzieś grubiej i w sumie śmiało można włożyć między bajki opowieści o jakichś rewolucyjnych rozwiązaniach.
Mam 5-letniego iPhone’a
Używam 5-letniego iPhone’a i pamiętam do dzisiaj ekscytację, która towarzyszyła mi przy wyciąganiu go z pudełka. Ogromnie się cieszyłam, że w końcu mam coś, co zawsze chciałam mieć, ale wcześniej było dla mnie nieosiągalne.
Podwójnie ekscytowało mnie – chociaż nie bardzo rozumiem dlaczego – że wszystko to dzieliłam z moim mężem, który tego samego dnia postanowił kupić ten sam model. Do dzisiaj pamiętam, jak rozpakowywaliśmy na łóżku pudełeczka, konfigurowaliśmy telefony i razem ekscytowaliśmy się tym, jak bardzo inna jest to technologia od wszystkiego, co mieliśmy wcześniej.
Mój mąż już dawno przesiadł się na nowszy model, ponieważ jego telefon błyskawicznie wyzionął ducha. I właśnie wtedy pojawiła się myśl, że może ja też powinnam wymienić swój.
W końcu ten sam telefon, który jeszcze kilka lat temu sprawił mi tyle radości, już nie błyszczał tak ładnie. Gdzieniegdzie odeszła farba, było widać lekkie zarysowania i w ogóle wszystko było już jakby mniej cool.
W mojej pracy zawodowej również często nagrywam materiały telefonem i nie ukrywam, że irytuje mnie, jak szybko w starszych modelach zaczyna być widać spadek jakości zdjęć i wideo.
Postanowiłam jednak przy nim zostać. Tylko zrobić mu małe spa.
Jak odświeżyć stary telefon?
Nie będę tutaj nikogo ściemniać. Wszystkie urządzenia są robione w taki sposób, aby z czasem traciły na wydajności, a w pewnym momencie wymuszały na użytkownikach przejście na nowy model. Ja się skutecznie temu opieram i póki mój telefon całkowicie nie wyzionie ducha, mam zamiar go reanimować.
Właśnie dlatego robię mu gruntowne porządki.
Temat ten wiąże się również z minimalizmem cyfrowym, o którym pisałam więcej w tym poście: Minimalizm dla początkujących — przestrzeń w Internecie.
Porządki w plikach cyfrowych
Raz na miesiąc usuwam wszystkie stare notatki, zrzuty ekranu z galerii, niepotrzebne maile i wiadomości. Segreguję również pliki w telefonie, żeby zostawić w nim przestrzeń wyłącznie na to, co naprawdę ważne.
Rzadziej, bo mniej więcej raz na dwa lata, robię też przegląd kontaktów i usuwam numery osób, których już nie potrzebuję na swojej liście.
Jestem przekonana, że w telefonie każdego z nas znajdą się zapisane kontakty do usługodawców, z którymi trzeba było skontaktować się raz czy dwa podczas remontu albo naprawy, a których teraz już zupełnie nie potrzebujemy.
Zmień tapetę i odśwież wygląd telefonu
Jestem team tapety systemowe, ale przyznam, że po kilku latach zaczęło mnie to trochę męczyć.
Wybór nowej tapety może wydawać się błahostką, ale odkąd zmieniam sobie co miesiąc tapetę na laptopie albo w telefonie, czuję taką miłą ekscytację jak w pierwszym dniu rozpakowywania nowego telefonu.
I tutaj mogę Wam z ręką na sercu polecić tapety, które przygotowuje Paulina z bloga simplistic.pl. Sama z nich korzystam. I przyznam, że to całkiem satysfakcjonujące podmienić tapetę na coś nawiązującego do danego miesiąca.
W komputerze dobrze sprawdzi się również segregacja plików, ogarnięcie zdjęć i… zmiana ikonek folderów.
Oj, wiem. Zbędne.
Ja jednak po trzech latach użytkowania mojego laptopa odkryłam, że mogę podmienić ikonkę folderu na praktycznie każde możliwe zdjęcie. Nie ukrywam, że wydałam z siebie dźwięk zachwytu, kiedy zamiast niebieskiej teczki na moim monitorze pojawiły się dwie szklane wisienki.
Uważam, że to naprawdę cool.
Zadbaj o telefon również z zewnątrz
Powiedziałam trochę o cyfrowym minimalizmie, ale ważne jest również to, jak nasz telefon prezentuje się z zewnątrz.
O tym, żeby regularnie przemywać ekran, chyba nie muszę nikogo przekonywać. Warto również wymienić zniszczone szkło ochronne albo zużytą obudowę.
Sama poluję na jakąś nową obudowę. Zwłaszcza że moja aktualna nie posiada już wybrzuszeń przy przyciskach głośności, przez co telefon jest trudniejszy w użytkowaniu.
To samo dotyczy akcesoriów do telefonu. Wymiana przetartego kabla od ładowarki, wyczyszczenie słuchawek czy zabezpieczenie kabla przed dalszym przetarciem to drobne rzeczy. To tylko kilka czynności, które mogą sprawić, że korzystanie ze sprzętu będzie po prostu przyjemniejsze.
Zadbanie o swój sprzęt sprawi, że jego użytkowanie będzie przyjemniejsze, a my możemy w ten sposób wydłużyć jego żywotność. O tyle, o ile to możliwe, bo jak pisałam wcześniej – producenci zrobią wszystko, żeby nasze telefony i komputery nie służyły nam zbyt długo.
Czy naprawdę potrzebuję nowego telefonu?
Zdaję sobie sprawę, że moje rady będą odpowiednie przede wszystkim osobom, które dosłownie czerpią satysfakcję z segregacji, planowania i organizacji.
Dla osób, które najlepiej poruszają się w swoim chaosie, powyższy tekst może być zupełnie zbędny.
Mimo wszystko mam nadzieję, że znajdziecie tutaj dla siebie trochę inspiracji. Bo czasami, zamiast kupować nowy telefon, wystarczy trochę posprzątać, zmienić tapetę, wyczyścić sprzęt i spojrzeć na niego trochę świeższym okiem.
I może się okazać, że stary telefon wcale nie jest jeszcze taki zły.




